To był dzień pełen przygód, tajemnic i wspaniałej zabawy! Zaraz po śniadaniu wydarzyło się coś zupełnie niespodziewanego – przez okno do sali „wpadła” strzała z listem od Wodza Apaczów! W przesłanej wiadomości znajdowały się wskazówki oraz zadania, które dzieci miały wykonać, aby stać się prawdziwymi członkami indiańskiego plemienia. Co więcej, przez cały dzień nasza sala zamieniła się w prawdziwą indiańską wioskę. Pojawiły się tipi, dekoracje nawiązujące do natury oraz plemienne ozdoby, które stworzyły niezwykły klimat i pozwoliły dzieciom jeszcze lepiej wczuć się w swoją rolę.
Na początek przedszkolaki musiały odpowiednio się przygotować. Każde dziecko wykonało własnoręcznie indiańską opaskę ozdobioną kolorowymi piórami. Następnie na twarzach pojawiły się wojenne barwy – charakterystyczne paski, które dodały wszystkim odwagi i plemiennego charakteru.
Kolejne zadania wymagały sprytu i spostrzegawczości. Dzieci rozpoznawały tropy zwierząt, poznawały znaczenie znaków dymnych oraz dowiedziały się, jak wyglądał styl życia Indian – ich zwyczaje, stroje oraz codzienne obowiązki. Nie zabrakło również nauki indiańskiego okrzyku, który wspólnie i z wielkim zaangażowaniem wybrzmiał w całym przedszkolu!
Dzięki doskonałej współpracy, odwadze i zaangażowaniu wszystkie zadania zostały wykonane wzorowo. W nagrodę każde dziecko otrzymało certyfikat nadania indiańskiego imienia. Był to wyjątkowy moment – pełen dumy, radości i poczucia przynależności do przedszkolnego „plemienia”.
Dzień Indianina dostarczył dzieciom nie tylko mnóstwo emocji i uśmiechu, ale także nowych wiadomości o kulturze i życiu rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.
Sylwia Wołejszo















